- SOL DE ORO
- 0 polubień
- 0 komentarzy
Nasza hiszpańska przygoda zaczęła się już prawie dwa lata temu. Spakowaliśmy swoje warszawskie życie w kartony... łatwo nie było... i przenieśliśmy się do miasta, które zachwyca swoją monumentalnością, niesamowitą historią, gwarem kolorowej ulicy. Do miasta, które tętni życiem o każdej porze dnia i nocy, wibruje, intryguje i skrywa mnóstwo zupełnie wyjątkowych miejsc, których nie ma w przewodnikach na listach „Musisz zobaczyć!”.
Pierwsze pół roku to zderzenie z rzeczywistością, która nijak nie pasuje do naszych, Polaków, wyobrażeń o życiu w kraju, w którym czas zwalnia i prawie zawsze świeci słońce. Czasami było śmiesznie, czasami nerwowo, ale zawsze inaczej niż sobie projektowaliśmy, pakując nasze walizki i kartony. Strefa komfortu przepadła na kilka długich miesięcy!
Było jednak trochę jak na wakacjach. Wycieczki, spacery, tysiące kroków w każdy weekend, muzea i kolejne pałace. Rodzina zbuntowała się po kilku miesiącach... i tak jestem im bardzo wdzięczna za cierpliwość do mnie i niekończącej się listy hiszpańskich skarbów królewskich. A ja dalej brałam garściami, za każdym razem z wielką ciekawością i z wypiekami na twarzy zachwycałam się tym, co znalazłam w królewskim mieście Madrycie.
Z tego zachwytu zrodziło się SOL DE ORO!
Komentarze (0)